Pokazywanie postów oznaczonych etykietą avon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą avon. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 2 kwietnia 2015

lakiery avon gel finish


Po wielu dobrych opiniach zdecydowałam się na zakup lakieru z nowej serii AVON Gel Finish, którego formuła tak mnie urzekła, że dokupiłam dwa kolejne kolory. Później kupiłam jeszcze dwa lakiery dla Mamy i jeden dla koleżanki.


Najjaśniejszym lakierem z całej trójki jest SHEER LOVE- mleczny róż bez drobinek. U mnie potrzebuje dwóch warstw do pełnego krycia. Zdarza się światło, w którym wygląda prawie jak biały.
 




Drugi z serii to LAVENDER SKY- jasny, pastelowy fiolet. To czysta lawenda na paznokciach! Kryje przy jednej grubszej lub dwóch cienkich warstwach.





Ostatni lakier to mój faworyt  MAUVELOUS! Ciężko opisać ten kolor... Dla mnie to taki winny, brudny róż z domieszką fioletu. Piękny! W niektórym świetle wychodzi bardzo ciemny. Ładnie kryje już przy pierwszej warstwie.




 Lakiery są dosyć gęste, co dla mnie jest plusem. Pięknie się błyszczą i rzeczywiście można je pomylić z efektem żelu na paznokciach. Jeżeli chodzi o ich trwałość to średnio wychodzi 5 dni. Po tym czasie pojawiają się przetarcia i odpryski. Co ciekawe, lakiery używane z dodatkową warstwą utwardzacza trzymają się krócej. Po nałożeniu Seche Vite lakier po 3-4 dniach schodził u mnie płatami. Powodem tego może być "bogata" formuła lakierów, razem z utwardzaczem tworzą zbyt grubą warstwę.


Nie wiem jak sprawdzają się pozostałe kolory z serii Gel Finish, ale moje serdecznie mogę polecić.
Miałyście do czynienia z tymi lakierami?

Pozdrawiam Marta

czwartek, 22 stycznia 2015

pustaki


Czas pokazać kolejną skończoną 5.

1. Bioderma Sensibio H2O- osławiony płyn micelarny. Ja w nim cudów nie widzę. Zmywa dobrze jak wiele tańszych tego typu produktów, a kiedy dostanie się do oczu nie potrafię udawać, że to woda. Bezzapachowy i delikatny, jednak zdecydowanie za drogi.

2. Ziaja odżywka do włosów intensywne wygładzanie- gratis do zakupów. Nie będę za nią tęsknić, ale faktycznie coś tam wygładza. Działanie widoczne po pierwszym użyciu.

3. Bielenda Happy end krem do stóp i pięt z mocznikiem- nie podobał mi się zapach tego produktu, nawilżanie na plus, ale bez fajerwerków. Nie poradzi sobie z problematyczną skórą na stopach jak np. Pilarix, o którym pisałam tu: klik

4. Avon kuleczki rozświetlające i brązujące- dwa produkty zmieszane w jeden. Dopiero po ich połączeniu byłam zadowolona. Latem muskałam tą mieszanką całą twarz, a zimą mazałam policzki w bliżej nieokreślonych miejscach zastępując jednocześnie róż, bronzer i roświetlacz. Ostatnio wyczuwałam smrodek z pudełka i oświeciło mnie, że ten kosmetyk jest stary jak świat ;). Nie kupię ponownie kulek, ale z tego połączenia byłam zadowolona. Najgorsze były kulki wypadające z opakowania i latające po pokoju. Czy tylko ja jestem taką niezdarą?

5. Na koniec Dove Natural Touch antyperspirant w sztyfcie- kiedyś nie wyobrażałam sobie innej formy tego produktu jak sztyft. Aerozol szybko się kończył i działał jedynie mocnym zapachem, a kulka zostawiała mokre pachy. Teraz wszystko się zmieniło i prócz formy sztyftu nie byłam zadowolona z jego zdziałania. Pisząc krótko: ładny zapach, zero skuteczności.