Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bebeauty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bebeauty. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 maja 2015

pustaki


1. Płyn micelarny BeBeauty z Biedronki- tani i dobry. Zmywa przyzwoicie i mnie nie uczula. To juć chyba moja setna butelka.

2. Żel pod prysznic Dove Purely Pampering pistacja i magnolia- boski zapach! Lubię żele Dove głównie za ich treściwość oraz za to, że nie przesuszają mojej skóry.

3. Woda termalna Uriage- mimo iż do tej pory nie widzę na swojej skórze efektów działania wody termalnej, używam jej dość regularnie. Praktycznie wszystkie wody termalne są dla mnie takie same, zwracam uwagę tylko na opakowanie- to w jaki sposób jest dozowana woda. Im mniejsza mgiełka tym lepiej. Do Uriage wracam najczęściej.

4. Żel do golenia Nivea Men Silver Protect- najczęściej do golenia używam produktów z działu dla mężczyzn i są to na zmianę pianki i żele. Z tego produktu byłam bardzo zadowolona, gęsty, wydajny, nie pozostawiaj zapachu, a maszynka swobodnie śmigała.

5. Serum modelujące Eveline 3D- nie przepadam za tego typu produktami. Kupiłam go latem bardziej dla efektu chłodzenia niż wyszczuplenia/ujędrnienia. Chłodził tylko na początku, potem chyba moja skóra się przyzwyczaiła... Konsystencja lepkiego żelu też średnio przypadła mi do gustu.


środa, 26 listopada 2014

pustaki


1. Szampon John Frieda Luxurious Volume- pisałam o nim tu KLIK.  Trochę za nim tęsknię... za jego działaniem i zapachem.

2. Vichy Normaderm 3w1- produkt łączący w sobie działanie peelingu, żelu do mycia i maseczki do twarzy. Zawiera w sobie zieloną glinkę co w połączeniu ze złuszczającym granulkami dawało dobre oczyszczenie. Produkt bardzo wydajny, byłam z niego zadowolona.

3. Woda termalna Uriage- to jedyna woda termalna, która wprowadziła jakiekolwiek zmiany na mojej twarzy. Mianowicie dzięki niej pozbyłam się suchych skórek, które męczyły mnie od lat. Jestem jej za to wdzięczna i deklaruję wierność.

4. Oriflame Foot Care złuszczający i łagodzący peeling do stóp- produkt jak najbardziej przyjemny w użyciu. Ma ładny zapach brzoskwini połączonej z mentolem (?), granulki są ostre i ładnie ścierają martwy naskórek. Lubiłam jego konsystencję- ani gęsta, ani rzadka.

5. Płyn micelarny BeBeauty- słynny biedronkowy hit, który i u mnie się sprawdził. Skończyłam właśnie kolejne (setne?) opakowanie i będę wracać do niego w przyszłości. Nie podrażnia moich oczu, jest wydajny, tani, dobrze zmywa mój codzienny makijaż. Czego chcieć więcej?

Znacie te produkty?
M.